Probiotyki mogą skutecznie zapobiegać chorobom jamy ustnej. Tylko wciąż zbyt mało się o tym mówi

Moc­nym wspar­ciem dla pacjen­tów zma­ga­ją­cych się z próch­ni­cą, nie­świe­żym odde­chem czy ze sta­na­mi zapal­ny­mi mogą być pro­bio­ty­ki sto­ma­to­lo­gicz­ne. Są one szcze­gól­nym rodza­jem mikro­or­ga­ni­zmów, o któ­rym rzad­ko się mówi. Dla­te­go war­to poroz­ma­wiać na ten temat ze swo­im sto­ma­to­lo­giem i dobrać odpo­wied­ni pre­pa­rat, w zależ­no­ści od kon­kret­ne­go pro­ble­mu. Dla przy­kła­du, roz­wój próch­ni­cy i osa­du nazęb­ne­go szcze­gól­nie hamu­ją Strep­to­coc­cus mutans i Lac­to­ba­cil­lus aci­do­phi­lus. Trze­ba pamię­tać, że nie każ­dy szczep dzia­ła na wszyst­ko. Nato­miast ogól­nie ww. pro­bio­ty­ki wspo­ma­ga­ją rege­ne­ra­cję jamy ust­nej po zabie­gach chi­rur­gicz­nych, perio­don­to­lo­gicz­nych oraz implan­to­lo­gicz­nych. Przy­spie­sza­ją goje­nie się błon ślu­zo­wych i ogra­ni­cza­ją infek­cje po eks­trak­cjach. Redu­ku­ją też afty i ple­śniaw­ki. Do tego wzmac­nia­ją miej­sco­wą odpor­ność.

Nie­do­ce­nio­ne wspar­cie

Pro­bio­ty­ki to żywe mikro­or­ga­ni­zmy, naj­czę­ściej bak­te­rie. Poda­wa­ne w odpo­wied­nich ilo­ściach wywie­ra­ją korzyst­ny wpływ na zdro­wie czło­wie­ka. Choć naj­czę­ściej koja­rzo­ne są z ukła­dem pokar­mo­wym, coraz wię­cej badań wska­zu­je, że mogą być rów­nież sku­tecz­nie sto­so­wa­ne w pro­fi­lak­ty­ce i wspo­ma­ga­niu lecze­nia cho­rób jamy ust­nej. W Pol­sce rzad­ko się jesz­cze o tym mówi, ale to się zmie­nia.

Szcze­gól­nym rodza­jem mikro­or­ga­ni­zmów są pro­bio­ty­ki sto­ma­to­lo­gicz­ne, zawie­ra­ją­ce bak­te­rie korzyst­ne dla eko­sys­te­mu jamy ust­nej. Dzia­ła­ją lokal­nie, w obrę­bie ust, języ­ka, dzią­seł i zębów. Ich głów­nym celem jest odbu­do­wa rów­no­wa­gi mikro­flo­ry jamy ust­nej. Eli­mi­nu­ją bak­te­rie pato­gen­ne powo­du­ją­ce próch­ni­cę i sta­ny zapal­ne dzią­seł. Wspo­ma­ga­ją rege­ne­ra­cję nabłon­ka i dzia­ła­nia ukła­du immu­no­lo­gicz­ne­go błon ślu­zo­wych. Są to więc ści­śle wyse­lek­cjo­no­wa­ne, prze­ba­da­ne szcze­py, któ­re potra­fią prze­trwać w trud­nym śro­do­wi­sku jamy ust­nej, gdzie wraz ze śli­ną dzia­ła­ją na zmia­ny pH i enzy­my.

War­to pod­kre­ślić, że jama ust­na to miej­sce byto­wa­nia setek róż­nych gatun­ków bak­te­rii – zarów­no korzyst­nych, jak i cho­ro­bo­twór­czych. U zdro­wej oso­by mikro­flo­ra jest zrów­no­wa­żo­na. Jed­nak róż­ne czyn­ni­ki, np. zła higie­na, die­ta boga­ta w cukry, stres, pale­nie papie­ro­sów czy anty­bio­ty­ki, mogą zabu­rzyć rów­no­wa­gę mikro­bio­lo­gicz­ną. Pro­bio­ty­ki sto­ma­to­lo­gicz­ne poma­ga­ją ją przy­wró­cić i utrzy­mać, dzia­ła­jąc na kil­ka spo­so­bów.

Te mikro­or­ga­ni­zmy zasie­dla­ją nisze eko­sys­te­mu jamy ust­nej, kon­ku­ru­jąc z bak­te­ria­mi cho­ro­bo­twór­czy­mi o miej­sce i skład­ni­ki odżyw­cze. Pro­du­ku­ją natu­ral­ne sub­stan­cje anty­bak­te­ryj­ne, takie jak kwas mle­ko­wy, nad­tle­nek wodo­ru czy bak­te­rio­cy­ny, któ­re hamu­ją roz­wój bak­te­rii odpo­wie­dzial­nych za próch­ni­cę i cho­ro­by dzią­seł. Sty­mu­lu­ją układ odpor­no­ścio­wy, wzmac­nia­jąc lokal­ną odpor­ność błon ślu­zo­wych. Zakwa­sza­ją śro­do­wi­sko, co utrud­nia namna­ża­nie się pato­ge­nów pre­fe­ru­ją­cych neu­tral­ne lub zasa­do­we pH. Efek­tem jest spa­dek liczeb­no­ści bak­te­rii pato­gen­nych i mniej­sze ryzy­ko cho­rób jamy ust­nej.

Regu­lar­ne sto­so­wa­nie pro­bio­ty­ków sto­ma­to­lo­gicz­nych sku­tecz­nie chro­ni przed próch­ni­cą. Wpły­wa na zmniej­sze­nie sta­nów zapal­nych dzią­seł. Do tego redu­ku­je nie­świe­ży oddech, gdyż nie­któ­re szcze­py neu­tra­li­zu­ją związ­ki siar­ki odpo­wie­dzial­ne za nie­przy­jem­ny zapach z ust. Wspo­ma­ga też rege­ne­ra­cję jamy ust­nej po zabie­gach sto­ma­to­lo­gicz­nych. Pro­bio­ty­ki przy­spie­sza­ją goje­nie się błon ślu­zo­wych i ogra­ni­cza­ją infek­cje po eks­trak­cjach, zabie­gach perio­don­to­lo­gicz­nych i implan­to­lo­gicz­nych. Ponad­to redu­ku­ją afty i ple­śniaw­ki, dzię­ki rów­no­wa­że­niu flo­ry bak­te­ryj­nej i wpły­wo­wi na układ odpor­no­ścio­wy. Wzmac­nia­ją miej­sco­wą odpor­ność, poprzez pro­duk­cję prze­ciw­ciał w śli­nie.

Zasa­dy sto­so­wa­nia

W więk­szo­ści przy­pad­ków zale­ca się sto­so­wa­nie pro­bio­ty­ków sto­ma­to­lo­gicz­nych 1–2 razy dzien­nie przez okres 4–12 tygo­dni, choć czas może się róż­nić w zależ­no­ści od wska­zań, pro­duk­tu i sta­nu zdro­wia pacjen­ta. Przy tym nie­któ­re pre­pa­ra­ty są prze­zna­czo­ne do sto­so­wa­nia w cyklach sezo­no­wych, np. przez jesień i zimę. Inne mogą być uży­wa­ne prze­wle­kle u osób z nawra­ca­ją­cy­mi infek­cja­mi lub wspo­ma­ga­ją­co pod­czas lecze­nia sto­ma­to­lo­gicz­ne­go. Chcąc osią­gnąć sku­tecz­ność, war­to sto­so­wać pro­bio­ty­ki regu­lar­nie, po umy­ciu zębów (na czy­stą jamę ust­ną), naj­le­piej wie­czo­rem, aby bak­te­rie mia­ły czas się osie­dlić.

Sto­so­wa­nie pro­bio­ty­ków sto­ma­to­lo­gicz­nych war­to skon­sul­to­wać ze sto­ma­to­lo­giem, zwłasz­cza w przy­pad­ku zaawan­so­wa­nej cho­ro­by przy­zę­bia, a tak­że w trak­cie lecze­nia orto­don­tycz­ne­go lub implan­to­lo­gicz­ne­go. Zale­ca się to rów­nież kon­sul­ta­cję pacjen­tom z osła­bio­ną odpor­no­ścią, np. cier­pią­cym na cho­ro­by prze­wle­kłe bądź leczą­cym się onko­lo­gicz­ne. Ponad­to war­to o tym poroz­ma­wiać ze swo­im leka­rzem, pla­nu­jąc zabie­gi chi­rur­gicz­ne w jamie ust­nej, mając cią­żo­we zapa­le­nie dzią­seł bądź sto­su­jąc inne leki dzia­ła­ją­ce na flo­rę bak­te­ryj­ną (np. anty­bio­ty­ki).

Sto­ma­to­log może nie tyl­ko pomóc dobrać odpo­wied­ni pre­pa­rat, ale też zale­cić czas kura­cji, oce­nić jej sku­tecz­ność, a tak­że zapo­biec inte­rak­cjom z inny­mi for­ma­mi lecze­nia (np. lecze­niem flu­or­ko­wym). Pro­bio­ty­ki sto­ma­to­lo­gicz­ne uzna­je się za bez­piecz­ne dla więk­szo­ści ludzi, pod warun­kiem że są sto­so­wa­ne zgod­nie z zale­ce­nia­mi pro­du­cen­ta i nie ma prze­ciw­wska­zań zdro­wot­nych (np. bar­dzo głę­bo­kie­go upo­śle­dze­nia odpor­no­ści). Nie moż­na ich kla­sycz­nie „przedaw­ko­wać”, ale nad­mier­na ilość może wywo­łać         wzdę­cia, uczu­cie peł­no­ści, przej­ścio­we bóle brzu­cha, reak­cje aler­gicz­ne (rzad­ko – zwy­kle na skład­ni­ki nośni­ka, nie na bak­te­rie).

Indy­wi­du­al­ny wybór

Trze­ba też dodać, że nie­któ­re oso­by mogą nie odczu­wać żad­nych efek­tów. Wszyst­ko zale­ży od indy­wi­du­al­nej mikro­flo­ry i ogól­ne­go sta­nu zdro­wia jamy ust­nej. To wła­śnie powi­nien oce­nić sto­ma­to­log. Decy­du­jąc się na zakup, nale­ży zwró­cić uwa­gę na dokład­nie ozna­czo­ne szcze­py bak­te­rii, np. Lac­to­ba­cil­lus reu­te­ri DSM 17938, a nie tyl­ko „Lac­to­ba­cil­lus reu­te­ri”. Istot­na jest też for­ma poda­nia. War­to by były to pro­duk­ty do ssa­nia (tablet­ki), żele, pły­ny, a nie tyl­ko kap­suł­ki do poły­ka­nia. Pre­pa­rat powi­nien być opi­sa­ny jako „do sto­so­wa­nia w jamie ust­nej”. Liczy się też dobra bio­do­stęp­ność i sta­bil­ność. Nale­ży spraw­dzić, czy pro­dukt musi być prze­cho­wy­wa­ny w lodów­ce.

War­to­ścio­wy pro­dukt powi­nien mieć reko­men­da­cje i przejść bada­nia kli­nicz­ne. Naj­bez­piecz­niej jest kupić go w apte­ce lub skle­pie sto­ma­to­lo­gicz­nym. Dobrze jest wte­dy pora­dzić się sto­ma­to­lo­ga, szcze­gól­nie gdy wystę­pu­ją kon­kret­ne dole­gli­wo­ści.

Bio­rąc pod uwa­gę to, jakie szcze­py bak­te­rii pro­bio­tycz­nych są naj­waż­niej­sze dla jamy ust­nej, nale­ży wska­zać Strep­to­coc­cus sali­va­rius K12 i M18. Wspo­ma­ga­ją one zdro­wie gar­dła i jamy ust­nej, ogra­ni­cza­ją bak­te­rie próch­ni­co­twór­cze i hali­to­zę. Lac­to­ba­cil­lus reu­te­ri (DSM 17938 i ATCC PTA 5289) redu­ku­ją sta­ny zapal­ne dzią­seł, dzia­ła­ją prze­ciw S. mutans. Lac­to­ba­cil­lus para­ca­sei hamu­je two­rze­nie bio­fil­mu, wspo­ma­ga wal­kę z osa­dem. Lac­to­ba­cil­lus rham­no­sus GG wzmac­nia barie­rę ślu­zów­ko­wą i wspie­ra odpor­ność lokal­ną.

Dobór szcze­pu zale­ży od kon­kret­ne­go celu. Nie każ­dy dzia­ła na wszyst­ko, dla­te­go war­to korzy­stać z goto­wych, prze­ba­da­nych pre­pa­ra­tów. Dla przy­kła­du, roz­wój próch­ni­cy i osa­du nazęb­ne­go szcze­gól­nie hamu­ją Strep­to­coc­cus mutans i Lac­to­ba­cil­lus aci­do­phi­lus. Obni­ża­ją one pH w jamie ust­nej, redu­ku­ją ilość płyt­ki nazęb­nej, wspo­ma­ga­ją remi­ne­ra­li­za­cję szkli­wa (w połą­cze­niu z flu­orem). Nie zastę­pu­ją oczy­wi­ście szczot­ko­wa­nia zębów, ale zna­czą­co wzmac­nia­ją natu­ral­ne mecha­ni­zmy ochron­ne. Dzię­ki temu próch­ni­ca roz­wi­ja się wol­niej, a osad odkła­da się mniej inten­syw­nie.
Auto­rem ww. komen­ta­rza jest dr n. med. Piotr Przy­byl­ski M.Sc., autor publi­ka­cji, badań oraz ana­liz bran­żo­wych, implan­to­log i wie­lo­let­ni eks­pert ryn­ku sto­ma­to­lo­gicz­ne­go z kli­ni­ki Implant Medi­cal w Gnieź­nie

Podobne artykuły